Nasz Ślub

Nasz Ślub

piątek, 1 lipca 2011

Juz mi niosą suknię z welonem ;D

Tak to  jakoś leciało w tej piosence ;D Humorek mi dopisuje, choć pogoda jest przygnębiająca. Nie pisze bo nie bardzo jest o czym. Odebrałam w środę sukienkę i wisi już w domu ze wszystkimi dodatkami, za tydzień jedziemy do lokalu ustalać sprawy organizacyjne co do wesela i za tydzień w sobotę robimy imprezkę kawalersko-panieńską w małym gronie znajomych. Mieliśmy nic nie robić bo z czasem wolnym u nas teraz kiepsko ale pasuje, aby świadkowie się poznali skoro maja razem współpracować za 2 tygodnie ;D
Mama od czasu do czasu wyprowadza mnie jeszcze z równowagi swoimi dogadywaniami ale się staram nie komentować ;D
I podjęłam ważną decyzję: BRONIĘ SIĘ DOPIERO WE WRZEŚNIU, teraz nie ma szans żebym skończyła to pisać (termin mam do 8 lipca) , a tak to już będę mieć nowe nazwisko na dyplomie ;D

P.S.Dziewczyny powiedzcie mi jeszcze jak wygląda błogosławieństwo przed ślubem, co ja mam powiedzieć?? bo wiem, że to młoda prosi o to  rodziców

11 komentarzy:

  1. My wspólnie wypowiadaliśmy słowa :kochani rodzice prosimy o błogosławieństwo".

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko nie grajcie tego na weselu!! Posłuchaj dokładnie słów!!
    My nie prosiliśmy, po prostu uklęknęliśmy i samo poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale co nie grajcie?? "cudownych rodziców" nie będą nam grać, nie chcemy oboje, wybierzemy inną żywszą pioseneczkę dla rodziców, damy prezenty, potańczymy w parach, a nie w kółku za rączkę ;0 taki mamy plan ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. My nic nie mówiliśmy, stanęliśmy po prostu w salonie, My, rodzice moi i Męża, babcia i najbliżsi. Moja mama pierwsza zaczęła piękne przemówienie, aż jej łzy poleciały ze szczęścia, potem mój tata przywitał Męża w rodzinie i następnie podeszli rodzice Męża, babcia, pocałowaliśmy krzyżyk i jakoś poszło. Było wzruszająco ale daliśmy radę :)
    Będzie dobrze, życzę pięknej pogody :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ps, oczywiście rodzice Męża też serdecznie mnie przywitali w swojej rodzinie.. ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie grajcie Już mi niosą suknię z welonem. Cudownych rodziców my też nie mieliśmy. Zamiast tego chcieliśmy Cliver Podziękowanie dla rodziców - taki tytuł i wszyscy byli zadowoleni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dobrze, że przesunęłaś sobie obronę. Lepiej skupić się na jednym wydarzeniu na raz ;)

    Co do błogosławieństwa, to wszystko zależy od was. Możecie zrobić to albo bardziej "świecko" albo bardziej "chrześcijańsko" (czyli woda święcona, biblia, krucyfiks).
    My po prostu podejdziemy do rodziców i dosłownie poprosimy o błogosławieństwo na nową drogę życia. Uklękniemy, oni nas pokropią wodą, zrobią znak krzyża na czołach, złożą jakieś życzenia i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie w okolicach jest taka tradycja, że młoda prosi o błogosławieństwo,młodzi przyklękają, rodzice podchodzą z krzyżem, błogosławią i jest pocałowanie krzyża,

    P.S. już mi niosą suknie z welonem nie będzie grane ;D taki tytuł posta tylko dałam hehe ;D i dzięki za tytuł piosenki może mój zespół ma to w repertuarze, zapytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. http://foto.onet.pl/h7ihb,8kiockdsdob2,u.html Tu sobie możesz podejrzeć mnie w wersji ślubnej, bo nie wiem, czy masz konto na FB ;) Tam jest też drugi album, z pleneru :)

    OdpowiedzUsuń
  10. hehe mam konto na FB, mówią, że jak ktoś nie ma konta na fejsie to nie istnieje ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. To napisz mi maila to podam Ci namiary na mniej poważne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń