Witam po dłuższej przerwie. U nas leci. Ganek powoli się robi, bo mąż do pracy chodzi więc remont schodzi na drugi plan ale ściany i sufit już mamy, płytki na podłogę też kupione tylko dekorów brakło takich jak chciałam i musimy czekać do środy. Nie śpieszy się nam w sumie bo i tak najpierw trzeba starą podłogę ściągać, robić wylewke i dopiero płytki układać. Drzwi też już mamy mniej więcej wybrane, ale zakup dopiero po zrobieniu podłogi, na razie wstawione są stare żeby się nie kurzyło na cały dom. No i tak to jest z remontem.
Co do reszty to Oliwka jest po bilansie w końcu i mamy 2 kg nadwagi co jest ciekawe bo ona nie je znów tak dużo, lewa nóżka jej ucieka do środka troszkę i dziś kupiliśmy wkładki do bucików, poza tym rozwija się świetnie :) Zebraliśmy się też w końcu i byliśmy u okulisty z nią ze względu na to że mąż ma dość duża wadę wyroku i chcieliśmy sprawdzić czy u małej jest ok i właśnie nie jest. Po tygodniu zakraplania oczu atropiną żeby można było ją zbadać okazało się że Oliwka ma wadę +5 na jedno i drugie oko , byliśmy w szoku jak to usłyszeliśmy. Ale okazuje się, że u dzieci to jest inaczej i może właśnie nic nie wskazywać na to że ono słabo widzi, wszystko okazuje się dopiero jak dziecko idzie do szkoły. Dobrze że sprawdziliśmy bo plusy można wyleczyć, więc przyzwyczajamy małą do okularów, ma takie ładne kolorowe i nawet nosi :)
A co u nas? Jak to w małżeństwie słodko-gorzko :)
Nasz Ślub
poniedziałek, 24 listopada 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)