Wczoraj była u mnie mama w odwiedziny przyjechała autobusem), te kilka godzin minęło nawet spokojnie na pogaduchach, bez żadnych dogadywań i pretensji. . Ojciec po nią przyjechał później i na temat o odwiedzinach powiedział, że on w niedzielę to chce odpocząć po całym tygodniu pracy, a nie jeździć, No cóż koło się zamyka. Zobaczymy co dalej ;)
Nasz Ślub
wtorek, 22 maja 2012
Pierwsze zdjęcie dzieciątka ;D
Wczoraj dostaliśmy pierwsze zdjęcie naszego dzieciątka ;D Jest śliczne ;D Nadal piszę niestety bezpłciowo, bo dzidziol znów się nie chciał ujawnić ;p Uparty jest jak tatuś i nadal nic nie wiemy. Będzie niespodzianka ;D
Wczoraj była u mnie mama w odwiedziny przyjechała autobusem), te kilka godzin minęło nawet spokojnie na pogaduchach, bez żadnych dogadywań i pretensji. . Ojciec po nią przyjechał później i na temat o odwiedzinach powiedział, że on w niedzielę to chce odpocząć po całym tygodniu pracy, a nie jeździć, No cóż koło się zamyka. Zobaczymy co dalej ;)
Wczoraj była u mnie mama w odwiedziny przyjechała autobusem), te kilka godzin minęło nawet spokojnie na pogaduchach, bez żadnych dogadywań i pretensji. . Ojciec po nią przyjechał później i na temat o odwiedzinach powiedział, że on w niedzielę to chce odpocząć po całym tygodniu pracy, a nie jeździć, No cóż koło się zamyka. Zobaczymy co dalej ;)
środa, 16 maja 2012
Odwiedziny u mamy
Wczoraj pojechałam w odwiedziny do mamy. Dałam już jej prezent urodzinowo-dniomamowy, bo miała 13 maja urodziny a w dzień matki raczej jej nie odwiedzę i jej mówię, żeby wpadli 26 po pracy, grilla zrobimy itd. To oczywiście była ciągle powtarzana odpowiedź, że nie wie a z reszta to ja w Dzień Matki powinnam przyjechać. Odkąd w ciąży jestem to odwiedziła mnie tylko raz, a ja jeżdżę prawie 2 razy w miesiącu. W końcu zapytałam otwarcie dlaczego nie chcą przyjechać. powiedziała, że kierowcy nie ma bo brat ma swoje sprawy, a ojcu sie nie chce to raz, a dwa zapraszali rodziców mojego M. na święta i nie przyjechali więc stwierdzili, że oni też się pchać nie będą w odwiedziny. Nie rozumiem czegoś takiego. Co prawda mieszkamy u rodziców M., ale jak mamy gości to przychodzą oni do nas, a nie do teściów. Tak samo rodzice według mnie przyjeżdżają do nas a nie do teściów moich. przykro mi się zrobiło, że z takiego powodu nie chcą przyjechać ;( Czasem myślę, że źle to rozplanowaliśmy z mężem i można było wyjechać za granicę już dawno i rodzinę raz do roku odwiedzić, może by docenili?
I do tego jeszcze ciągle mama mi powtarza, że czuje że jak dziecko się urodzi to nie będzie mogła mu kupować prezentów bo odbiorę to jako wtrącanie się. Nie podobają mi się co prawda jej nie które rady dotyczące wyprawki czy pośpieszania remontu, ale cierpliwie słucham wyrażam swoje zdanie zakańczam temat, ku jej niezadowoleniu i ciągłemu powtarzaniu, że już się nie będzie wtrącać. Już wczoraj nawet zabrałam łóżeczko, bo myślę niech mąż je pomaluje lepiej bo później będzie gadanie co to oni nie zrobili. Ojciec i tak nie omieszkał dawać rad co i jak przykręcać i jak po kolei malować jakby nikt inny nie potrafił takich błahych rzeczy zrobić ;/ ale cóż.
A tak nie wliczając tej rozmowy to dzień miło spędziłam na pogaduchach z mamą
I do tego jeszcze ciągle mama mi powtarza, że czuje że jak dziecko się urodzi to nie będzie mogła mu kupować prezentów bo odbiorę to jako wtrącanie się. Nie podobają mi się co prawda jej nie które rady dotyczące wyprawki czy pośpieszania remontu, ale cierpliwie słucham wyrażam swoje zdanie zakańczam temat, ku jej niezadowoleniu i ciągłemu powtarzaniu, że już się nie będzie wtrącać. Już wczoraj nawet zabrałam łóżeczko, bo myślę niech mąż je pomaluje lepiej bo później będzie gadanie co to oni nie zrobili. Ojciec i tak nie omieszkał dawać rad co i jak przykręcać i jak po kolei malować jakby nikt inny nie potrafił takich błahych rzeczy zrobić ;/ ale cóż.
A tak nie wliczając tej rozmowy to dzień miło spędziłam na pogaduchach z mamą
czwartek, 10 maja 2012
Codzienność
U nas po staremu wszystko, ja dom i obowiązki, a mąż praca. Po kilku dniach niepogody wyszło słońce więc zamierzam korzystać z niego do woli ;D Z dzidziolem czujemy się dobrze nie licząc moich kiepskich wyników, ale już jestem poratowana lekami i idzie ku lepszemu wszystko. Dzidziol nie chce się ujawnić narazie więc nadal żyjemy w nieświadomości płciowej ;p
Oprócz tego oczywiście nie brakuje rodzinnych niesnasek. pomimo tego, że już któryś raz z kolei zapraszam rodziców do nas to nie maja czasu, albo wymigują się chorobą (ojciec miał anginę i podobno jakby przyjechał to by mnie zaraził, ale jakbym ja przyjechała to już byłoby okej) i ciągle pytają kiedy ich odwiedzimy. Już mam tego dość. Jest taka sama droga i nie rozumiem ich tłumaczeń. Męża też to denerwuje i tym bardziej powiedział, że do nich nie pojedzie. Ja wybieram się sama do mamy we wtorek, a kiedy pojedziemy razem z mężem to nie mam pojęcia. Coś czuję, że wynikną z tego jakieś problemy prędzej czy później i to ze strony moich rodziców.
A z pozytywnych rzeczy to planujemy z mężem jakiś wypad weekendowy w Bieszczady w lipcu bądź sierpniu, bo na dłużej nie ma szans ze względu na rodzaj jego pracy. Ciekawe czy coś z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że tak bo dawno nigdzie nie byliśmy tylko we dwoje.
Oprócz tego oczywiście nie brakuje rodzinnych niesnasek. pomimo tego, że już któryś raz z kolei zapraszam rodziców do nas to nie maja czasu, albo wymigują się chorobą (ojciec miał anginę i podobno jakby przyjechał to by mnie zaraził, ale jakbym ja przyjechała to już byłoby okej) i ciągle pytają kiedy ich odwiedzimy. Już mam tego dość. Jest taka sama droga i nie rozumiem ich tłumaczeń. Męża też to denerwuje i tym bardziej powiedział, że do nich nie pojedzie. Ja wybieram się sama do mamy we wtorek, a kiedy pojedziemy razem z mężem to nie mam pojęcia. Coś czuję, że wynikną z tego jakieś problemy prędzej czy później i to ze strony moich rodziców.
A z pozytywnych rzeczy to planujemy z mężem jakiś wypad weekendowy w Bieszczady w lipcu bądź sierpniu, bo na dłużej nie ma szans ze względu na rodzaj jego pracy. Ciekawe czy coś z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że tak bo dawno nigdzie nie byliśmy tylko we dwoje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
