Tak dziś moje dziecko kończy 2 latka i mogę spokojnie napisać że nie pamiętam już jak to było jak była malutka i wcale za tym nie tęsknię. Oliwka staje się samodzielną dziewczynką, zaczyna już w końcu sama łapać za łyżeczkę i widelec :) jednak wołanie siku nie idzie dobrze, ale nie przejmuje się, przyjdzie i na to pora. Za to próbuje się już sama rozbierać gdy wrócimy ze spaceru, dużo mówi i rozumie, układa proste puzzle, szybko zapamiętuje wierszyki i piosenki, dużo się przytula, zaczyna sama układać do snu ale jeszcze sama nie zaśnie. Czyta po swojemu bajki, koloruje, rysuje. Ma prawie 90 cm i waży 14 kg , wszyscy mówią że duża z niej dziewczynka :)
Pasuje teraz pomyśleć o rodzeństwie, ale zobaczmy jak nam się życie ułoży, plany mamy na przyszły rok dopiero.
A u nas dużo zmian, ostatnio czas nam wypełniło szukanie działki i chyba znaleźliśmy. 15 km od dużego miasta, 5 km od mniejszego, pod lasem, kawałek od zabudowań ale zanim tam pójdziemy to pewnie i po sąsiedzku domy powstaną. Działka jest tania bo rolna i bez warunków zabudowy. Teraz jesteśmy w trakcie gromadzenia dokumentów i będziemy składać wniosek w gminie. Tu zaczynają się schody, mnóstwo papierologi i czekanie do 3 miesięcy. Mam nadzieję jednak że decyzja będzie pozytywna i działkę kupimy, bo kupować kota w worku nie chcemy. Są jednak minusy, kredyt który spłacić trzeba więc mąż na wiosnę wyjedzie. Czekają nas ciężkie chwile ale myślę że warto i może nie będzie tak źle. Trzymajcie kciuki :)
Nasz Ślub
wtorek, 30 września 2014
Dwa latka minęło i światełko w tunelu
środa, 17 września 2014
Takie o z dzieckiem rozmowy :)
Dzisiejsza rozmowa taty z naszą prawie dwuletnią Oliwką :
T : Oliwciu idziesz do sklepu?
O: Nie
T : To sama zostaniesz w samochodzie?
O: Nie
T : To z kim będziesz siedzieć ?
O: Z misiem
No i dogadaj się tu z dzieckiem :) Mała mądrala rośnie jak nic :)
sobota, 13 września 2014
Wreszcie nareszcie + EDIT
W końcu mogę się pochwalić pokojem mojej córy. Jest gotowy. Oto co stworzyliśmy z mężem, z pomocą moich rodziców. Zdjęcia są poniżej. Wszystko tak długo trwało bo mieliśmy zamieszanie z meblami, gotowe do odebrania były już na trzeci dzień po zamówieniu, trzeba było czekać tylko na wiszącą półkę. Ale, właśnie ale gdy zebraliśmy się do składania okazało się że szafa jest niekompletna, jeden element był zły, ktoś zamiast wiercić otwory w jednej płycie to zrobił to w dwóch osobnych i brakowało trzech płyt do pleców szafy . Czekaliśmy na to wszystko ponad miesiąc, masakra, ale mamy też dwie dodatkowe płyty, które były złe i możemy z nich zrobić półki. Są szerokie i będą się świetnie nadawać do tego. Na zdjęciach ich nie ma bo mąż potrzebuje weny do ich zrobienia.
A co u nas? Szukamy powoli działki, nasze oszczędności rosną sobie i czekamy do wiosny bo u męża w firmie kiepsko się robi i nie wiadomo czy zakład nie padnie. Na wiosnę prawdopodobnie czeka nas rozłąka jeśli chcemy pójść na swoje. W domu raz dobrze raz źle, jak to u nas, ale dotyczy to tylko relacji my- teściowa, bo między nami jest całkiem dobrze :)
Córka nam rośnie, 30 września już 2 latka skończy, mówi bardzo dużo jak na swój wiek i to całymi zdaniami, powtarza wszystko co usłyszy i jest bardzo uprzejmą dziewczynka bo wita się i żegna z każdym bez przypominania, koloruje, układa proste puzzle i ciągle mówi mówi mówi mówi:)
tak to nic nadzwyczajnego u nas się ostatnio się nie działo, tylko codzienność :)