Tak jest, tak jak w tytule. Idę do pracy i to jest właśnie ta rzecz o której nie chciałam ostatnio pisać żeby nie zapeszyć. Praca to staż, bo wiadomo, że o to łatwiej. Będę w starostwie, narazie 6 miesięcy ale mam nadzieję, że zostanę dłużej i w końcu na umowie. Zobaczymy, cieszę się tym co jest.
Wyjdę z domu w końcu, będę robić to co lubie i będę szczęśliwą mamą :) bo zrobię coś dla siebie :) Jest tylko mały problem z dojazdem bo autobusy nie kursują w tych godzinach co mi pasuje, a mąż pracuje na 2 zmiany i nie zawsze będę mieć auto. Plus jest taki, że w tym samym miejscu pracuje sąsiad, ale wiadomo, że każdy ma swoje sprawy, więc na chwilę będę musiała się do niego doczepić jak się zgodzi (mam nadzieję, że tak) a później jakieś tanie auto trzeba kupić bo innego wyjścia nie ma. Oliwia zostaje na zmianę z tatą i babciami.
Idzie z górki, oby szło jeszcze bardziej i szybciej :)
Uciekam do rodzinki.
p.s. zaczynam od poniedziałku :)
Gratulację :) cieszę się, że się udało. Moja koleżanka miała staż w starostwie po szkole. Potem była na zastępstwie a teraz juz ma normalną umowę więc życzę aby i Tobie się udało.
OdpowiedzUsuńgratulacje;*
OdpowiedzUsuńsuper wiesci :) na pewno sie uda
OdpowiedzUsuńPięknie ;-). Gratuluję
OdpowiedzUsuń