Nasz Ślub

Nasz Ślub

czwartek, 5 lutego 2015

Tendencja spadkowa

Za mną kolejna rekrutacja, kolejna rozmowa o pracę, tym razem w moim zawodzie.
Niestety kolejna odmowa, kolejny zawód, kolejne "życzymy powodzenia" i kolejne przypomnienie od męża, że pół roku temu odmówiłam.
I jak tu myśleć pozytywnie?
Mam dość traktowania mnie jak służącą i powtarzania, że jak pójdę do pracy to on z chęcią mi pomoże w obowiązkach domowych, a narazie siedzę w domu więc mam robić wszystko. Nie mówię bo czasem mi pomoże, ale tylko wtedy jak ma lepszy dzień co się rzadko zdarza, częściej są pretensje.
Nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak, że nikt mnie nie chce przyjąć do pracy?
Już mam momentami wszystkiego dość.
Ale cóż muszę wziąć się w garść, idę sprzątać, trzeba zająć czymś głowę.

1 komentarz:

  1. Postaraj się myśleć pozytywnie przed każdą rozmową może to pomoże. Idź z przekonaniem że Cię przyjmą to podobno działa. My w sumie mamy ustalone, że jak siedzę w domu to wiadomo ze to ja sprzątam itd ale czasami maż mi też pomaga. Z tym że też ma powiedziane ze ja też mam gorszy dzień czasem i wiadomo dziecko czasem bardziej marudzi i nie zawsze jest się w stanie wysprzątać wszystko na błysk.

    OdpowiedzUsuń