Nasz Ślub

Nasz Ślub

wtorek, 10 maja 2011

jestem na chwilkę......

długo mnie nie było, ale jakoś brakowało mi natchnienia i czasu, żeby napisać :) na uczelni mi się troszkę pokomplikowało, muszę kombinować z zaliczeniem w innym terminie bo 28 maja idę na wesele i nie będę miała jak być na uczelni. Wszystko byłoby dobrze gdyby Pani dr sobie nie pozmieniała terminów kolokwium grrrr.... ;/, ale damy rade :) ochodze się troszkę ale zaliczę. Praca mgr nadal stoi w miejscu i muszę się też w sobie zebrać i napisać ta część teoretyczna do końca i wybrać się na konsultacje żeby dalszy ciąg napisać. Pogoda mojemu pisaniu nie sprzyja bo słoneczko tak mi ładnie do okna zagląda i wola na zewnątrz ;D
Ze spraw ślubnych to gości już mamy prawie wszystkich zaproszonych, będzie ich troszkę mniej niż myśleliśmy, ale cóż... Wizyta w USC i spisanie protokołu już zaliczone, tylko takie małe braki musimy uzupełnić. Dekorowanie kościoła mam z głowy bo w niedziele po mnie bierze ślub dziewczyna która jest plastyczka i będzie sama robić dekoracje, umówiłyśmy się że podzielimy koszty na pół i dekoracje już będą na moim ślubie tez :)
Świadkowa pierwszą jednak będę mieć bo się gołąbki pogodziły w końcu i zostaje wszystko po staremu :) Kokardki dla gości, rodziców i świadków też kupione, jeszcze dekoracje samochodu musimy kupić :) no i najważniejsze ubrać Pana Młodego ale to w czerwcu :) ja bieliznę też kupiłam :) nie mogłam się zdecydować na stanik to kupiłam dwa :), 15 zł to nie majątek a biały zawsze się przyda ;D
I to by było na tyle.... ;D

5 komentarzy:

  1. Mam podobny problem jeśli chodzi o pisanie pracy ;) z tymże, ja pisze licencjat ;) Pogoda mi nie sprzyja w pisaniu bo naprawdę jest cudownie :D a za niedługo zaliczenia egzaminy to juz w ogóle.. na szczęście wczoraj przyniosłam do poprawy pierwsze 2 rozdziały i o dziwo promotorka mnie nie rozszarpała ;) No tak powoli ostatnie poprawki, zakupy itp itd i Wasz wielki dzień :) !

    OdpowiedzUsuń
  2. To dobrze, że część załatwiona. A co do pracy to się nie dziwię. Bo mi też by się nie chciało he he w końcu kto myśli w taką pogodę o szkolę i pracach do napisania.

    OdpowiedzUsuń
  3. fiu fiu, jak da radę, to później wrzuć zdjęcie przystrojonego kościoła, bo coś czuję, że będzie bajecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm... zobaczę co da się zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Heh właśnie sobie przypomniałam jakie ja miałam przeboje ze stanikiem - nie umiałam znaleźć bardotki w rozmiarze powyżej F, a do sukni bez ramiączek głupio wyparować w staniku z ramiączkami... Cieszę się że tak ładnie idziesz do przodu z organizacją:)

    OdpowiedzUsuń