Nie pisze, bo mam ostatnio duzo rzeczy na głowie. oczywiście sprawy ślubno-weselne no i studia ;/. pierwsze są dużo przyjemniejsze, za to drugie troszke mniej ;D ale takie życie :)
Zmieniłam w tym tygodniu piekarkę, która miała mi piec placki na szyszki, bo okazuję się, że dziewczyna w rodzinnej miejscowości mojego P. zrobi to o 3 zł taniej na jednej szyszce, a na 60 paru sztukach to duża oszczędność :) Zamówiła w końcu dzisiaj bukiety ślubne i przypinkę dla mojego przyszłego męża :) Będą to róże herbaciane albo ecru, zależy jakie kwiaciarka dostanie :) Coś podobnego do poniższych zdjęć :)
I nawet nie dużo mnie to wyniesie :) Zastanawiam się jeszcze nad ozdobą do włosów czy kupić białą czy dobrać ją do koloru bukietu. Muszę w ogóle wybrać się do fryzjerki i zanieść jej moje propozycje fryzur i zapytać o ozdobę. Fryzurę próbną jednak zrobię wtedy jak będę mieć robioną ostateczną przymiarkę sukienki, żeby zobaczyć jak się to będzie prezentować wszystko :) A myślałam o czymś takim:
Albo jakieś półupięcie, tylko, że mam włosy trochę krótkie (nieco za ramiona) i w kolorze ciemnego złotego blondu. Zobaczymy co fryzjerka powie :)
A wracając do mniej przyjemnych spraw, to oddałam część teoretyczną promotorce, jutro jadę odebrać, aż się boję, ale przynajmniej połowa pracy jest już za mną :) Jutro też mam ostatnie zaliczenie, tylko, że nauka coś kiepsko mi idzie przez tą ładną pogodę :)
I najważniejsza wiadomość, którą jak przeczytałam to nie mogłam uwierzyć, moja termin obrony pracy magisterskiej wypada dzień przed moim ślubem , nie wiem jak ja to wszystko pogodzę ;/ Najwyżej zacznę chudnąć w zastraszającym tempie z powodu ogromnej ilości stresu hehehe ;D



Bukieciki delikatne :)
OdpowiedzUsuńA może we włosy wepniesz taką opaskę zrobioną z tych samych kwiatów co są w bukiecie (kwiaciarka musiałaby to zrobić do kompletu z bukietem). Moja siostra takie coś miała. Znaczy, miała koka i tego koka wokół owiniętego właśnie taką opaską (czy jak to nazwać).
Heh a ja nie widziałam swojego bukietu. Tradycja mówi, że to Pan Młody przychodzi z bukietem i mój mąż załatwiał to sam. Tak samo jak nie widziałam wcześniej garnituru;) A bukiecik bardzo podobny do mojego, z tym, że mój był kolorowy, ale ten sam kształt:) Bardzo fajnie się sprawdza!
OdpowiedzUsuńróże są dość duże i jednak wole jakiś sztuczny stroik albo kwiatuszki, będę pewna, że mi nie oklapnie :)
OdpowiedzUsuń