I po świetach...
Minęły spokojnie w gronie rodzinnym i wyjątkowo bo w tym roku już w trójeczkę z naszym aniołeczkiem :), który rośnie jak na drożdżach i jest prze kochanym dzieckiem :) Pomyślicie , że przesadzam, ale wszyscy nam zazdroszczą takiego ślicznego i spokojnego dzieciaczka :)
Mąż już dawno jest w domku i szybko dochodzi do siebie, tak więc wszystko się nam układa. między nami jest dobrze, w rodzinie tez względne stosunki bez niespodzianek.
A teraz a propo tematu postu. Robię przerwę w pisaniu do odwołania. Powodu konkretnego nie mam, po prostu jakoś mi brak weny i chęci na tworzenie. Jednak cały czas jestem dostępna, niektóre z was mają mojego maila więc cały czas służę radą młodym mamom :) Do was na blogi tez będę zaglądać i zostawiać po sobie ślad, więc nie znikam na dobre ;)
W związku z powyższym już dziś zrobię podsumowanie bieżącego roku 2012, który był dla nas pełen niespodzianek :)
Pozytywny test ciążowy, który był dla nas największym prezentem na początek roku i dla naszych rodziców na dzień babci i dziadka ;D
Wyprowadzka szwagra i zarazem początek remontu piętra, z którym było wiele niespodzianek i kłopotów ale mamy swój kat wreszcie. kto czytał to wie co się działo.
Narodziny naszej córeczki wraz, z którym nasze życie zmieniło się o 180 stopni i teraz już nie wyobrażamy sobie życia bez niej. Jest to nasz największy skarb, którego każdy nam zazdrości .
Dwa pobyty męża w szpitalu i obydwa zakończone zabiegiem operacyjnym. Na szczęście nie było to nic poważnego i mężuś dochodzi do siebie.
To by było na tyle w telegraficznym skrócie. Do poczytania dziewczyny w bliżej nieokreślonym czasie. ;)))
A to nasz już 3-miesięczny skarbuś.
Życzę Wam w tym Nowym ROku wszystkiego co najlepsze, dużo zdrowia, szczęścia, pociechy z Maleństwa i wzajemnej miłości :)
OdpowiedzUsuńJaka śliczna malutka
OdpowiedzUsuńHej!
OdpowiedzUsuńOd pewnego czasu czytam Twojego bloga, więc dodaję do ulubionych.
Pozdrawiam,
Lasub