Nasz Ślub

Nasz Ślub

piątek, 9 marca 2012

To teraz troszkę o mnie :)

Spełniam prośbę Elise i napiszę co u mnie :)
U mnie nic się nie dzieje, nie zmienia oprócz niewielkich zawirowań rodzinnych z teściami, ale to nic ważnego w sumie więc nie ma się o czym rozpisywać ( w każdym razie nie wyrzucają nas z domu :)) Z moimi rodzicami w porządku, już się przyzwyczaili do nowej sytuacji, czyli, ze mnie nie ma w domu. Co prawda mama czasem narzeka przez telefon nie ma jej kto pomóc ( bo wiadomo syn córki nie zastąpi w pomocy w prowadzeniu domu, a szczególnie mój brat leser) i że siedzi sama w domu. Na wiadomości o wnuku bardzo się ucieszyli, ale to już pisałam wcześniej. Mama już nawet łóżeczko szykuje (jeszcze moje także maleństwo w antyku będzie spało ;p) i wyprawkę dla maleństwa. Tak bardzo się cieszy. Wydzwania i pyta jak tam moje samopoczucie i służy radą.
Mam tez widoki na zatrudnienie u koleżanki jako niania do dziecka. Wiadomo, że zatrudnienie fikcyjne, bo składki opłacę z własnej kieszeni i później na zwolnienie się wybiorę. Może ktoś tu napisze, że to oszukiwanie państwa, ale ja tam uważam, że jak jest możliwość korzystania i brania pieniążków, które teraz bardzo się przydadzą to trzeba korzystać. Także proszę o nie osądzanie mnie, bo komentowanie nie na tym polega :)
W każdym razie czekam na telefon od tej koleżanki czy się to uda, bo miała się zorientować co do rodzajów umów i przysługujących świadczeń.
Małżonek idzie od poniedziałku już do pracy, więc będę siedzieć z teściową i ze szwagierką w domu i czekać na niego z obiadkiem. Dobrze, że idzie bo już szło oszaleć z nim w domu ;p
W poniedziałek tez wybieram się na komisje do spraw orzekania o niepełnosprawności, bo jak wiecie choruję na RZS, a takie orzeczenie może mi ułatwić znalezienie pracy po ciąży. Tym bardziej, że po tym jak zostały podniesione składki dla pracodawców co raz więcej ofert pracy jest właśnie z takimi wymaganiami, a w czerwcu jak dobrze pójdzie wybieram się na kurs księgowości z Urzędu Pracy. W kwietniu i maju jest nabór i zamierzam składać wniosek. Taka wiedza na pewno mi się przyda, a tym bardziej, że mam teraz mnóstwo wolnego czasu, który warto dobrze wykorzystać :)
To by było na tyle :)

3 komentarze:

  1. Słyszałam, że wiele kobiet w ciąży robi właśnie tego typu rzeczy. Nie uważam, by było to jakieś rażąco złe. W dzisiejszych czasach państwo niejednokrotnie nas okrada, wyciąga co chwilę pieniądze z naszych kieszeni. To dlaczego Ty miałabyś nie skorzystać z pieniędzy, które normalnie należały by Ci się gdybyś miała zatrudnienie. A to tylko z korzyścią dla Ciebie i Maluszka.

    OdpowiedzUsuń
  2. też jestem tego zdania, ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie

    OdpowiedzUsuń
  3. Nasz kraj nas okrada, więc nie ma się na co oglądać ;) a parę groszy zawsze się przyda choćby na pielęgnację dzieciątka. Hehehe z mężnym wytrzymać nie możesz? aż się uśmiechnęłam pod nosem :D A kursy się przydają :* wszystko będzie dobrze, wszystko się poukłada :) uszy do góry

    OdpowiedzUsuń