Czas ucieka mi w ekspresowym tempie, a myślałam, że będzie gorzej jak mąż wróci do pracy, bo będę spędzać całe dnie sama w domu, ale nie jest źle. Wracając do tematu postu to tak:
- został mi przyznany stopień niepełnosprawności, najlżejszy , na rok czasu
- wyzdrowiałam
- z zatrudnienia nic nie będzie, bo to tylko umowa zlecenie
Niestety nie można mieć wszystkiego :) Pozostaje mi więc zatracenie się w czytaniu książek, aby czas do października szybko minął :)
Adios ;D
Dobrze, że wyzdrowiałaś :) Niech maluszek zdrowo rośnie w brzuszku zdrowej mamusi :)
OdpowiedzUsuńA z wolnym czasem tak jest, że niby go tak wiele, a jak się coś ma zrobić to ucieka tak szybko, że nie zdąży się z niczym ;)Do października jeszcze kupa czasu. Odpoczniesz sobie:)
coś za coś kochana. W życiu czasem nie ma się wszystkiego.Najważniejszy jest teraz dzidzior.Całuje:*
OdpowiedzUsuńCzytanie książek to bardzo miłe zajęcie :))
OdpowiedzUsuńminie piorunem :) zobaczysz, latem będą imprezki, grille, przyjemny czas... ja bym od pracy chętnie odpoczęła - od lipca zeszłego roku moja najdłuższa nieobecność to 3 dni i już tym rzygam... ;/
OdpowiedzUsuńhehe imprezki :) ... i rosnący ciężki brzuch :)
Usuń