Nasz Ślub
niedziela, 15 grudnia 2013
zdjęcia kuchni
Mam troszkę wolnego czasu bo mała śpi, to wrzucę obiecane zdjęcia kuchni po remoncie. Przepraszam, że tak późno :)
sobota, 14 grudnia 2013
Stagnacja
Dziewczyny nie piszę, bo tak szczerze to nie mam o czym nawet.Z resztą to chyba już mało kto mnie czyta. Od 6 grudnia siedzę w domu, staż się skończył, zatrudnia nie chcą . Kazali dzwonić w styczniu, więc na razie odpoczywam. Mała daje popalić w nocy od czasu do czasu, dalej ma tylko 4 zęby. Czekamy na resztę. Za to poszerza się jej repertuar spółgłosek, może zacznie mówić nie długo.
Co do moich planów zawodowych to nie wiem jak to będzie, mąż szuka pracy za granicą, już postanowiliśmy , że pojedzie po nowym roku jak coś znajdzie sensownego .Tu ni zamierzamy mieszkać. Z teściami się ciężko dogadać. Musimy z moją babcią porozmawiać, czy by działki mam nie przepisała, bo jest taka możliwość. A za coś ten dom postawić trzeba. Mamy mocne postanowienie mieszkać u siebie zanim Oliwka pójdzie do szkoły .
Na razie wytrzymujemy z mężem oboje w domu.Kłótni nie ma. Zobaczymy jak długo. :-)
Na wigilię wybieramy się moich rodziców, tak wogóle to się sytuacja z nimi poprawiła, chyba ta kłótnia czerwcowa coś dała. Zostajemy tam do pierwszego dnia i wracamy do domu. W drugi dzień nie wiem czy gdzieś pójdziemy, czy w domu będziemy, jeszcze się okaże. Tak więc dziewczyny rodzinnych świąt życzę, szczęśliwych i bez bólu brzucha :-) To jakbym czasem nic nie napisała :-)
Buziaki
Ber
wtorek, 8 października 2013
Misz masz
I tradycyjnie nie mam na nic czasu kochane moje.
Oliwka skończyła 30 września roczek. Imprezka była i nawet udała się. Z rodzicami jest względnie dobrze, moja mam przyjeżdża bawić wnuczkę od czasu do czasu, nam się jakoś nie zbiera na odwiedziny, bo po całym tygodniu pracy na weekendzie to się odpocząć w domu chce, a zresztą dziadki średnio raz w tygodniu są u nas. Zbliżają się też nieuchronnie imienny moich rodziców, a mąż kategorycznie nie chce jechać mi samej się nie chce, spróbuję go przekonać.
Mała już:
Do popisania i poczytania. ;))
Oliwka skończyła 30 września roczek. Imprezka była i nawet udała się. Z rodzicami jest względnie dobrze, moja mam przyjeżdża bawić wnuczkę od czasu do czasu, nam się jakoś nie zbiera na odwiedziny, bo po całym tygodniu pracy na weekendzie to się odpocząć w domu chce, a zresztą dziadki średnio raz w tygodniu są u nas. Zbliżają się też nieuchronnie imienny moich rodziców, a mąż kategorycznie nie chce jechać mi samej się nie chce, spróbuję go przekonać.
Mała już:
- Sama drepta, ostrożnie na razie ale drepta.
- Zapomniała jak się mówi mama i teraz na tapecie jest baba, babu, bebe i różnego rodzaju pojękiwania trudne do zartykułowania.
- Sama je paluszki, biszkopty, ciasteczka, obiadkami jednak musi być karmiona bo do łyżeczki się nie garnie. Uwielbia pić tran (cytrynowy mamy).
- Wspina się po schodach, na szczęście schodzić sama nie chce. Na łóżko też już wejdzie i zejdzie.
- Jest wulkanem energii, potrafi sama zaczepić jak chce się bawić.
- Wkłada i wysypuje klocki z wiaderka, wkłada kółeczka na patyczek.
- Poznaje nasz samochód i pcha się na kolana za kierownicę, uwielbia jeździć w foteliku (już przodem do kierunku jazdy).
- Kocha wszelakiego rodzaju zwierzątka.
- Całuje misie i lalki w bajkach.
- Chętnie ogląda książeczki i nawet z zainteresowaniem bajki w telewizji,nawet śmieje się z niektórych na głos.
- Robi cacy i lala (czyli głaska jakąs osobę).
- Wie gdzie ma buciki i sukieneczkę, gdzie się nosi okulary.
- Uwielbia zapinac i odpinać wszelkiego rodzaju rzepy i zamki.
- Pomaga się rozbierać.
- Wie, że picie ma w niekapku, ale jeszcze nie bardzo potrafi z niego sama pić.
- Ma już 3 ząbki.
Do popisania i poczytania. ;))
Subskrybuj:
Posty (Atom)