Nasz Ślub

Nasz Ślub

sobota, 14 grudnia 2013

Stagnacja

Dziewczyny nie piszę, bo tak szczerze to nie mam o czym nawet.Z resztą to chyba już mało kto mnie czyta. Od 6 grudnia siedzę w domu, staż się skończył, zatrudnia nie chcą . Kazali dzwonić w styczniu, więc na razie odpoczywam. Mała daje popalić w nocy od czasu do czasu, dalej ma tylko 4 zęby. Czekamy na resztę. Za to poszerza się jej repertuar spółgłosek, może zacznie mówić nie długo. Co do moich planów zawodowych to nie wiem jak to będzie, mąż szuka pracy za granicą, już postanowiliśmy , że pojedzie po nowym roku jak coś znajdzie sensownego .Tu ni zamierzamy mieszkać. Z teściami się ciężko dogadać. Musimy z moją babcią porozmawiać, czy by działki mam nie przepisała, bo jest taka możliwość. A za coś ten dom postawić trzeba. Mamy mocne postanowienie mieszkać u siebie zanim Oliwka pójdzie do szkoły . Na razie wytrzymujemy z mężem oboje w domu.Kłótni nie ma. Zobaczymy jak długo. :-) Na wigilię wybieramy się moich rodziców, tak wogóle to się sytuacja z nimi poprawiła, chyba ta kłótnia czerwcowa coś dała. Zostajemy tam do pierwszego dnia i wracamy do domu. W drugi dzień nie wiem czy gdzieś pójdziemy, czy w domu będziemy, jeszcze się okaże. Tak więc dziewczyny rodzinnych świąt życzę, szczęśliwych i bez bólu brzucha :-) To jakbym czasem nic nie napisała :-) Buziaki Ber

2 komentarze: