I nici z pracy. Nie zadzwonili. Chyba siedzenie w domu jest mi pisane.
W dodatku mała chora, kaszle drugi tydzień. Już myślałam że minęło to od wczoraj znowu. Syropy jej daje i czekamy.
Jeszcze jakby było mało to trójki jej idą.
Tak więc nerwowo u nas.
ciężko z tą pracą u nas też .... no ale co zrobić trzeba przeczekać niestety:/
OdpowiedzUsuń