Mała ma już ponad 2 tygodnie, rośnie jak na drożdżach :) Ja radzę sobie chyba coraz lepiej, przynajmniej tak mi się wydaję, że powoli wpadam w nowy rytm dnia. Mąż od poniedziałku wrócił do pracy więc doszło mi więcej obowiązków (oprócz małej jeszcze domowe). Staram się zrobić jak najwięcej z rana gdy ona śpi.
Miałam i mam jeszcze momentami chwile zwątpienia i rezygnacji, szczególnie wtedy gdy mała płacze (chyba coś z brzuszkiem ma bo się okropnie napina cała i płacze przy bączkach), ale mężulek mnie wytrwale wspiera i jak tylko może to zajmuje się małą. ogarniamy powoli nowa sytuacje w naszym życiu :)
Dziadkowie wszyscy zakochani w dziecku, jednak moja mama powoli mnie zaczyna denerwować, bo wyprzedza fakty i chce mnie wyręczać w jakichkolwiek zakupach ;/ Już najchętniej by ubranko na chrzest kupiła i to takie jak się jej podoba. Eh... ćwiczę ostro asertywność :)
Pierwsze spacerki już mamy zaliczone, mała śpi po nich jak suseł :)
Tak więc u nas sielanka poprzeplatana chwilami załamania, jak to u młodych rodziców bywa :)
A oto ona :) Mała O.R.
masz śliczną córeczkę wygląda jakby miała trzy miesiące
OdpowiedzUsuńGratuluję:) Śliczna dziewczynka:)
OdpowiedzUsuńgratulacje i powodzenia z rodzicami :)
OdpowiedzUsuńNa kolki spróbuj boboticu :) działa cuda. I suszarka grzejąca brzuszek i masaż ale tyko zgodnie z ruchem wskazówek zegara :)
OdpowiedzUsuńSpokojnie, powolutku wszystkiego się nauczycie :) Nie załamuj się drobnymi niepowodzeniami. To normalne, w końcu to pierwsze dziecko. Z każdym dniem jesteś mądrzejsza :)
OdpowiedzUsuńA co do brzuszka, to nie znam się ale to chyba kolki ma?
Ps mała jest urocza na tym zdjęciu :)
własnie nie kolki na szczęście :), tylko z baczkami ma problemy
Usuńśliczna, i jakie ma włoski:)
OdpowiedzUsuńCudowne maleństwo :) GRATULACJE!! :)
OdpowiedzUsuńśliczna, zakochałam się :***
OdpowiedzUsuńjakie ma włoski długie, Aniołek kochany :)))
trzymaj się mamusiu :*
Gratuluję! cudowna:)
OdpowiedzUsuń