Lokator, a raczej lokatorka mojego brzucha jest ostatnio bardzo rozbrykana, najmniejsze naciśnięcie brzucha powoduje fale i wybulenia na moim brzuchu. Coś niedotykalska ta nasza księżniczka :) Ratunkiem na spowodowane tymi harcami bóle jest tylko ręka mojego mężulka ;D Chyba tatuś ma cieplejsze ręce od moich ;p bo mała natychmiast się uspokaja, ale takie luksusy to mam tylko w weekend bo mąż cały tydzień w pracy niestety ;D
A tak poza tym to nareszcie kupiliśmy wózek, używany co prawda ale w baaaaaaardzo dobrym stanie ;) z wyprawkowych rzeczy zostały tylko pieluszki tetrowe, smoczek i butelki. Reszta już jest :) więc mogę spokojnie odpoczywać i czekać na poród, którego o dziwo na razie się wcale nie boję. Bardziej obawiam się o stan moich stawów, ale nie ma co panikować i martwić się na zapas :)
Dodatkowo od tygodnia boli mnie ósemka, która znów zaczęła rosnąc jak na złość ;/ Byłam u dentysty i niestety konieczny jest antybiotyk bo się stan zapalny rozwinął ;/ dzwoniłam do gina i pozwolił brać, więc jak mus to mus .
Relacje z moimi rodzicami są względnie dobre choć mama wydzwania co jakiś czas twierdząc, że się tydzień ponad nie odzywam ( a minęło zaledwie 2 dni). Przesadza trochę z ta tęsknotą, ale kto wie jaka ja będę w jej wieku. Może w niedzielę ich odwiedzimy na chwilkę bo wybieramy się do mojej kuzynki w końcu a to jest po drodze. jednak do tego daleko, a tym bardziej, że nasze auto jest w częściach bo mąż zaczął wymieniać tłumik i go noc zaszła w sobotę, tak więc jestem uziemiona, bo bez samochodu to jak bez ręki ;D
Miłego deszczowego poniedziałku :)
U nas ciepło i słonecznie od samego rana!:) Ale to chyba inna część Polski;)
OdpowiedzUsuńJuż niedługo i będzie już z Wami Dzidzia:) Pewnie nie możecie się doczekać:)
Ojjj Kochana to czekamy na Małą Księżniczkę :))))
OdpowiedzUsuńNo to super, kompletowanie wyprawki to musi być bardzo przyjemna sprawa :)))
OdpowiedzUsuń