Nasz Ślub

Nasz Ślub

czwartek, 10 kwietnia 2014

Jaki ten świat jest mały. Parę miesięcy temu okazało się, że Kameleonka, mieszka całkiem blisko mnie i jutro w końcu spotkamy się z realu. Spotkanie planowałyśmy już jakiś czas temu ale zawsze coś stało na przeszkodzie. Cieszę się podwójnie bo w końcu się rezerwę troche, a nie tylko ten dom i dziecko cały czas. Monotonia dnia codziennego mnie już dobija. Myślę że tematy się znajdą bo mamy dzieci w tym samym wieku , Oliwka jest od Kubusia tylko 2 miesiące starsza.
A co tak poza tym? Ciągle wydzwaniam do kadrowej co z tym moim wnioskiem o roboty publiczne i ciągle odsyła mnie z kwitkiem, czyli każe dzwonić za parę dni . Jutro wybieram się do urzędu pracy żeby zapytać czy się zakwalifikuje. Wiadomo pieniądze się przydadzą poza tym tak jak już pisałam, w domu nie mogę wytrzymać. Do ludzi potrzebuje wyjść :-)
Mężu ciągle się szkoli, 26 kwietnia na egzamin państwowy, przyjeżdżają z Gliwic z instytutu ich egzaminować. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze, bo praca już na męża czeka :-) i przedewszystkim będę go miała więcej w domu :-)
Kończę bo Oliwka domaga się uwagi.
Kameleonka do zobaczenia jutro :-)

1 komentarz: