Nasz Ślub

Nasz Ślub

środa, 18 kwietnia 2012

Chwilowa "zwiecha" mnie dopadła, chyba przez pogodę, mamy prawdziwy kwiecień-plecień. Straciłam jakoś apetyt nawet, brzuch mi rośnie, mąż całymi dniami w pracy o i tak leci dzień za dniem......

4 komentarze:

  1. ja też mam "zwiechę", ale z konkretnego powodu... Trzymaj się i nie dawaj, pogoda się poprawi niedługo i od razu się lepiej poczujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka 'zwiecha' czasem potrzebna. Ważne, że wszystko w porządku. Przeczekaj ten czas a wszystko będzie dobrze:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojj u mnie też tak chusteczkowo, brak we mnie życia i motywacji...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pogoda się poprawia to mam nadzieję, że humorek i samopoczucie też Ci się poprawi;)
    pozdr i wszystkiego dobrego

    OdpowiedzUsuń