Nasz Ślub

Nasz Ślub

poniedziałek, 27 października 2014

Tytułu nie będzie, bo pomysłu nie mam. Już mam wogóle ostatnio taki mętlik w głowie że masakra. Tak się wszystko nam sypie ostatnio tak idzie całkowicie nie po naszej myśli. Nie chcemy tu zostać a wszystko przemawia ku temu żeby jednak zmienić zdanie. Działki brak, ale za to remontujemy ganek. Wiem czytając to ktoś może sobie pomyśleć, że jesteśmy nie konsekwentni, albo że sami nie wiemy co chcemy. Tak to wygląda ale tak nie jest. Niestety chcąc żyć i mieszkać w tym domu, który jest z lat 80 nie czarujmy się trzeba go trochę odświeżyć, dom jest niedocieplony i prawie w każdym pomieszczeniu zaczyna nam wychodzić pleśń na ścianach, a w ganku właśnie normalnie zaczęło się po boazeri lać, taka była wilgoć, plecy szafy zielone.Niestety siłą rzeczy trzeba było się wziąć za remont. Tyle dobrze, że będzie nas kosztował jedynie materiał bo mąż zrobi wszystko sam. Boazeria już ściągnięta, jeszcze czeka nas kucie podłogi i położenie nowej, sufit podwieszany powoli się robi. Ocieplanie zacznie się jutro. Nienawidzę remontów, tego bałaganu w całym domu, a robi się tylko jedno pomieszczenie. Skończymy ganek to trzeba malować sypialnie, później wymieniać podłogę w korytarzu, bo leży tam stara wykładzina, ściągać resztę boazeri z klatki schodowej i korytarza. MASAKRA .
I jak tu odłożyć jak trzeba żyć w normalnych warunkach? Mąż coraz częściej też myśli o firmie, ale żeby ja założyć to trzeba mieć na start, wiem powiecie że są dotacje, są ale zawsze warto mieć trochę swojego grosza.
O i tak to u nas jest ostatnio, jeden wielki znak zapytania, byleby do wiosny.

2 komentarze:

  1. wiem cos na ten temat u nas tez niby dom nie stary ale co chwilkę trzeba robić coś.... więc wytrwałości w remontach:*
    http://kobieta-na-szpilkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety wiekowe domu to skarbonka bez dna...

    OdpowiedzUsuń