Jestem już po pierwszym szkoleniu pt. "Kompetencje społeczne". Jestem po nim bogatsza o nowe wiadomości i trochę podniesiona na duchu. Tematami był stres, asertywność, konflikty i skuteczna autoprezentacja. Trenerki były bardzo fajne i poznałam 9 nowych osób i co z niektórymi mam nadzieje utrzymywać kontakt jeszcze :) Teraz czeka mnie podjecie decyzji o rodzaju szkolenia zawodowego i warsztaty z poszukiwania pracy.
Zastanawiam się na pełną księgowością albo tylko nad kadrami i płacami. Pełna księgowość daje większe perspektywy pracy, ale boję się, że nie dam rady ogarnąć materiału, tym bardziej, że na studiach miałam bardzo mało rachunkowości i obawiam się, że będę musiała dużo nadrabiać w domu, a przy Oliwce będzie ciężko. Pożyjemy zobaczymy, w poniedziałek mam spotkanie z doradcą w tej sprawie.
Co do spraw domowych to ostatnio chyba z mężem mamy przesyt siebie, przebywanie ze sobą 24h na dobę nikomu nie służy ( mąż już od grudnia siedzi w domu), zdążyliśmy się już nawet poważnie pokłócić, o głupotę oczywiście i jest w tym trochę mojej winy bo często najpierw mówię a później myślę :( Niech już przyjdzie wiosna i on pójdzie do pracy :)
Martwi mnie jednak kwestia zostawienia córki pod czyjąś opieką, kiedy mnie nie będzie w domu, teściowa jeszcze nie wróciła ze szpitala, moja mama jest daleko i w dodatku pracuje, mąż w każdej chwili może dostać telefon od szefa, o i tak. Mówią, że nie ma co się martwić na zapas, ale nie zawsze jest to takie proste. Jednak mam nadzieję na lepsze jutro, może znów wyjdzie słońce :)
Notka troszkę chaotyczna, wybaczcie ale ostatnio trudno mi pozbierać myśli w sensowna całość ;p
Może pesymizmem powieje, ale przy budowie jest jeszcze gorzej z kłótniami, bo go nie ma, bo jest zmęczony, bo nie ma sił, czasu i ochoty na nic, a Ty sama, bo kasa itd.... bo terminy, bo obsuwy...
OdpowiedzUsuńAle, pozytywnie też będzie. Jak coś zaczęłaś, kończ, nawet na pełnych obrotach, ułoży się samo, bo jak się chce, to się wszystko da
Prawda prawda, jak się chce znaleźć powód do kłótni to wystarczy jakaś błahostka. Jednak zawsze są i lepsze i gorsze dni :)
OdpowiedzUsuńNo to super, a co do tych dwoch pozostalych szkolen to ja chyba zdecydowalabym sie na kadry i place, zawsze ciagnelo mnie w tym kierunku :)
OdpowiedzUsuń